środa, 26 czerwca 2013

Jagalolo podpowiada - Weekend'owa nuda

A więc często na różnych forach piszecie co robić na nudę :
Ja odpowaidam
*Możesz
Warto przeczytać książkę, może i trzeba zliczyć te wszystkie literki i wysilić mózg, ale to na tylko pomaga. Najlepiej wyrać sobie książkę przygodową , taką, w której coś się dzieje.
Pograć w grę komputerową , np. 20 minut grania w grę logiczno-strategiczną lub w grę towarzyską : karty = makao, osioł , wojna , tysiąc , piotruś itd lub poprostu w chińczyka lub w np. Monopoly.
*Można też posłuchać muzyki. Zacząć do niej tańczyć, śpiewać ! Bawić się. Może to brzmieć dziecinnie, ale to nie jest dziecinne, to frajda.
*Narysować coś - portret swojej babci , karykaturę siebie :D , malowniczą wioskę. Może to ty właśnie zostaniesz słynnym artystom, którego malowidła będą w zagranicznych [lub polskich]  muzeach itp.
*Zrobić lekcję - a czemu nie ? Możesz zrobić zadanie domowe i mieć kilka godzin nauki z głowy. Pamiętaj : nie czekaj na ostatnią chwilę.
Stwórz coś ! Bądź kreatywna/y, jest dużo porad jak internetowych, telewizyjnych jak i babcinych czy matczynych [lub ojcowskich porad itp.] Tutaj fajny blog o ręcznych robótkach itd. http://truscaveczka.blogspot.com/
Posprzątaj np. swoją szafę , zrób, małe porządki :)
Przygotuj potrawę , dla np. mamy.taty - poprosu dla rodziny ;]. Fajne dwa ogólne przepisy :
1. Zrób 2 naleśniki [tak około 2 na osobę, możesz też zrobić więcej]
Polej  śmietaną - &jak zrobić domową& - weź jogurt naturalny , dodaj trochę cukru , [kilka łyżek do jednej szklanki około 2,3] możesz dodać troszkę cynamonu dla smaczku ;] Dodaj trochę owoców [truskawki, banan, jabłko]
 2.Zrób domową tortillę [około 1,2 na jedną osobę]
Kupujemy ogórki [zwykły i kwaszony], pomidory, sałatę oraz płaty naszej tortilly. Robimy też sos czosnkowy * (czosnek, śmietana/jogurt, Vegeta , oregano) oraz mięsko ( pierś z kurczaka z przyprawą kebab-gyros )

*sos potrzebny aby składniki się trzymały     
 Może to ty będziesz następnym master chefem ? 

 

 

To chyba wszystko - podoba się wam taki artykuł ? 

 

***

 

Piosenki - Słyszeliście o takim czymś jak Vocaloid ? Oto co to jest [wikia.com]


 Źrudło : http://pl.vocaloid.wikia.com/wiki/Vocaloid_Wiki

Vocaloid, Vocaloid 2 i Vocaloid3 są syntezującymi głos aplikacjami, której pierwsza wersja została prowadzona na rynek w 2004 roku i zaczęła być jedną z najprostszych pomysłów syntezy ludzkiego głosu do śpiewu. Od początku nie było to łatwym zadaniem dla programistów stojących za oprogramowaniem, jednak od pierwszej wersji programu aż do tej, którą mamy obecnie Vocaloid™ stał się syntezującym fenomenem, który przyczynił się do powstania nowych muzyków, albumów, figurek a nawet koncertów.

Jest mnóstwo różnych Vocaloidów, takich jak Kaito, Hatsune Miku i Kamui Gakupo które śpiewają po japońsku, bądź takich jak Lola, Big Al i Miriam, które śpiewają po angielsku. W Vocaloid 3 są także Bruno i Clara, którzy śpiewają po hiszpańsku, SeeU której językiem docelowym jest koreański jednak ma też japońską wersję głosu, a także Luo Tianyi która jest w całości chińska.
Ta wikia przeznaczona jest wymianie informacji na temat programu Vocaloid™ i do dzielenia się pasją ich muzyki. Chcielibyśmy zaapelować do wszystkich fanów Vocaloid, zarówno starych jak i nowych, by nie dyskryminować danego Vocaloida z powodu języka, barwy głosu czy może wyglądu. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy mają takie same gusta, jak inni, a ich przyczyny lubienia Vocaloid są zróżnicowane. Proszę, pomóż nam utrzymać nasze dążenia do wniesienia informacji o Vocaloidach do ich fanów i pomóż poszerzyć naszą wiedzą o Vocaloidach. Wszyscy edytujący są tutaj mile widziani, z wyjątkiem tych, którzy wprowadzają niepotrzebne zmiany lub akty wandalizmu. Chcielibyśmy również poprosić, aby każdy odnosił się do siebie nawzajem bez przekleństw, wrogości bądź nieuprzejmości przez co ta wikia będzie mogła utrzymać bezpieczne i przyjazne środowisko pracy dla wszystkich.

Zaczełam to lubić [w sumie tylko 5 piosenek, ale jest gites !xd]

Oto 2 moje ulubione :*
 Hatsune Miku
 https://www.youtube.com/watch?v=EuJ6UR_pD5s

Megurine Luka
https://www.youtube.com/watch?v=zh5oPoY8yAE
UPRZESZADZAM TA PIOSENKA ZACZYNA SIĘ BARDZO NISKIM VOCALEM I ZACZYNA SIĘ LEPIEJ OD 0.34 sekundy :)



I coś jeszcze na koniec - KOMENTUJCIE . A co do piosenek to możecie uważać, że są dziwne itp. ale przecież oni w Japonii mają inne głosy i błagam od razu nie piszcie [jeżeli w ogóle ktoś coś napiszę] ~~ " Ale żalowe itp .. "

Oto jest kasia

Mimo, że książka polecana jest dzieciom w wieku 2,3,4 klasy, ta książka naprawdę mi się spodobała. Morał tej książki jest naprawdę piękny jak i zakończenie. Uczy i pokazuję jakie dzieci potrafią być. Czyli cecha "divy", "rozkapryszonej małolaty" nie istnieje tylko u gwiazd, ale i u dzieci wieku szkolnego. Choć, nie którzy mogą wiedzieć jest wiele osób, które niestety nie.

***
  • autor: KlaudiaS
  • Oto jest Kasia
  • recenzja książki
"Oto jest Kasia" to jedna z najlepszych książek pisarki Miry Jaworczakowej. Treścią jej są przeżycia 8-letniej dziewczynki, która pewnego dnia - w związku z narodzinami siostrzyczki - traci swoje miejsce najmłodszego dziecka w rodzinie. W Kasi narasta uczucie krzywdy, bunt i złość. I dopiero ciężka choroba małej siostrzyczki zmienia odczucia dziewczynki. Podczas długiej choroby siostry, *którą sama spowodowała*  Kasia zmienia się. Teraz gorąco pragnie, aby wyzdrowiała, bowiem zrozumiała, że przecież bardzo ją kocha.



____

dodałam do tekstu 3 słowa , są zaznaczone gwiazdkami *_____*

;] Podobają się wam recenzje ?

wtorek, 25 czerwca 2013

1000 lat po ziemi

Wczoraj obejrzałam bardzo ciekawy film czyli 1000 lat po ziemi. Oto recenzja [filmweb.pl]

Pan Smith leci na Ziemię

"1000 lat po Ziemi" to jak dotąd najbardziej zaskakująca produkcja tego roku. A największą niespodzianką jest to, że M. Night Shyamalan poszedł po rozum do głowy i po latach spędzonych na artystycznym fajrancie wreszcie nakręcił coś, co przypomina film: ma wstęp, rozwinięcie i zakończenie, bohaterów i konflikt, dynamiczną akcję i parę nieźle zmontowanych scen. Wysokobudżetowemu kinu familijnemu nie potrzeba więcej.

Film jest "familijny" nie tylko z powodu konwencji, w której najważniejsze wydaje się wezwanie do walki o rodzinę i  podkreślanie korzyści płynących z samodyscypliny. Na ekranie mamy również ojcowsko-synowski duet Smithów. Will wciela się w postać apodyktycznego generała Cyphera Raige'a, który na obcej planecie prowadzi ludzkość do walki z genetycznie wyhodowanymi bestiami. Jaden jest jego synem – zdolnym, ale krnąbrnym kadetem, zapatrzonym w pomnikowego ojca, a jednocześnie próbującym się jakoś wyemancypować. W trakcie wspólnej wyprawy do odległego układu gwiezdnego bohaterowie lądują awaryjnie na opuszczonej przed tysiącem laty Ziemi – teraz oddanej we władanie monstrualnej fauny. Całość kiełkuje z niezłego fabularnego pomysłu: oto silniejszy z bohaterów zostaje osłabiony i uziemiony, zaś w mięśniach i woli słabszego leży jedyna szansa na przetrwanie.

To, co następuje potem, jest wypadkową kina przygodowego oraz poczciwej bajki o wadze i znaczeniu wszelkich rytuałów inicjacyjnych. Jaden szusuje więc przez las, zmagając się z wyzwaniami natury psychicznej i fizycznej (do których zalicza się m.in. ucieczka przed wspaniale animowanym legionem krwiożerczych pawianów). Tymczasem patriarcha o grubej skórze oraz miękkim sercu zostaje sam na sam z własnymi demonami i rozpamiętuje dawne dzieje. Dość powiedzieć, że obydwa wątki poprowadzone są przyzwoicie: Jaden jest przekonujący zarówno w momentach dramatycznych, jak i w scenach akcji (te ostatnie ogląda się zresztą wyśmienicie – specjaliści od efektów specjalnych i operator spisali się na medal). Will z kolei miał mniej do roboty na planie, ale udało mu się tchnąć życie w karykaturalną postać Cyphera i w miarę sensownie uwiarygodnić jego przemianę.



Uniwersum, w którym osadzono akcję filmu, jest umowne: słabo scharakteryzowane, niewielkie, zapośredniczone estetycznie w wielu lepszych produkcjach. To jednak żaden zarzut, skoro Shyamalan celuje raczej w alegoryczną opowiastkę i – mimo efektownego sztafażu – kameralną historię. Szósty zmysł podpowiada mi, że reżyserowi jeszcze starczy życia, by wynagrodzić nam wcześniejsze krzywdy.

***

Moja ocena to 8/10. Wszytko było okej. Tylko niestety nie podobała mi się scenografia. Powiem tak chciałabym więcej. Ale sam film był naprawdę dobry, zwłaszcza, że gra Will Smith, który jest jednym z moich ulubionych aktorów.

***


Jest to jeden z ulubieńców 2013 czerwca ;]